Ołowiem Ci życie
Zjawiasz się późnym latem, jak zwykle spóźniony. O 6 lat i miesiąc, albo i dłużej... Nie opowiadasz o złych duchach, nie planujesz przyszłości. Nie chodzisz spać, gdy Ci się nie chce i nie budzisz się rano po nocy bezsennej. Nie pamiętasz o telefonie, nie liczysz chwil i pieniędzy. Mówisz o tym, co lubisz, co Cię drażni najmocniej... Wiesz? Nie sądziłam, że zostaniesz na dłużej,tymczasem wiosną,jesienią i latem ramieniem ogarniasz świat mój zimowy. Dobrem złośliwość zabijasz nieskromną, nieskromność nasycasz dobrem pewności- pewnie złośliwie. Spokojem Twych oczu zwiedzam Ci duszę,co rano przechodząc centymetrów metry-oglądam,podziwiam i wrzeszczę bezczelnie, gdzie ciszy milczenie jest wszechobecne. Świat Ci maluję na lepsze jutro,jutrzejsze barwy kradnąc aniołom.

Opowiem Ci życie.
  • Autor notki: Volturia 2504
  • 24 września 2017, 13:27:04
  • Podoba mi się!
  • Komentarze: 0

Podoba się (0)

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się